Następnym projektem do realizacji była choinka. Tym razem sama zajęłam się projektem. Było to nie lada wyzwanie, sama narzuciłam sobie dość wysoką poprzeczkę, wychodząc z szyciem poza podstawy. W poprzednim wyrobie, wszystkie boki były bezpośrednio łączone nitką. Mała innowacja polegała na tym, że obrzeża choinki nie zostały zszyte razem, bo wymyśliłam sobie, że od końców projektu będzie odstawał pasek, grubości ok. 0,5 cm. Z resztą, sami zobaczycie na zdjęciu o co chodzi.
Dodam na końcu, że z tego projektu jestem wyjątkowo dumna. Nie chodzi tylko o sam wygląd choinki, ale prawie o perfekcję w wykonaniu.
W tym poście pozdrawiam wszystkich drwali, leśniczych, ekologów, miłośników przyrody i wielbicieli św. Franciszka z Asyżu. ;)
Dodam na końcu, że z tego projektu jestem wyjątkowo dumna. Nie chodzi tylko o sam wygląd choinki, ale prawie o perfekcję w wykonaniu.
W tym poście pozdrawiam wszystkich drwali, leśniczych, ekologów, miłośników przyrody i wielbicieli św. Franciszka z Asyżu. ;)

Komentarze
Prześlij komentarz